Trochę historii rodziny.

SUITA: Przyjechała Pani! ARIA: Były piski, skoki i głaski. SUITA: I smakołyki, ale te domowe wydane podczas kolacji. ARIA: Grzanki z serem, kawałki jajeczka… SUITA: Ciasteczko, odrobina oscypka. ARIA: Ale pogoda zrobiła się okropna. Padało i padało, nie mogłyśmy z Panią pograć w piłkę, ale za to obejrzałyśmy w tv …