Aria: Suita, co czytasz?
Suita: Artykuł sprzed 2 miesięcy.
Aria: Jeśli jest tam coś o psach – to szczekaj.
Suita: W schronisku, w Oklahomie znalazł się pies rasy border collie.
Aria: No i co z tego?
Suita: Pies był do adopcji. Zdjęcie obejrzano 27 tys. razy.
Aria: Szczekaj szybciej. Robi się ciekawie.
Suita: Pies zanim będzie adoptowany, musi przebywać w schronisku co najmniej 5 dni. Potem można go adoptować.
Aria: Szybciej, szybciej.
Suita: Spoko. Jedna z rodzin już 27 godzin wcześniej ustawiła się przed schroniskiem, aby być pierwsza w kolejce do adopcji.
Aria: Powariowali?
Suita: Skądże. Pies miał wyjątkową łatę w kształcie serca.

Łata w kształcie serca

Aria: Pokaż.
—-
Aria: Ja też mam takie serduszko. I nikt nie stał po mnie w kolejce.
Suita: Bo właściciel naszej mamy nie zrobił zdjęcia twojego serduszka i nie wystawił w Internecie. Wtedy ludzie by za tobą szaleli.
Aria: Wtedy nie byłabym tutaj z tobą i naszymi kochanymi i kochającymi ludźmi, którzy nie szukali serduszka na psie tylko w psie. I sami okazali i okazują wyjątkowo dużo serca.
Suita: Masz rację. A tamtego psa rodzina wzięła tylko po to, że go ‘podarować szwagierce jako prezent ślubny’.
Aria: Tfu! Wypluj te szczeki.
Suita: Jeśli szwagierka to akceptowała i zostało to z nią ustalone – to OK.
Aria: A jeśli nie? Niechciany prezent wróci do schroniska?
Suia: Psi los nie jest bajką ani snem …

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.