ARIA: Dlaczego u nas nigdy nie pada?
SUITA: Bo w przyrodzie brakuje wody.
ARIA: A gdzie się podziała?
SUITA: Popłynęła do morza…
ARIA: To niemożliwe, do morza mamy daleko. Do rzeki też.
SUITA: Jeszcze parę lat temu, jak nasza młodsza Pani zaczynała pracę, mieliśmy taki miesiąc – lipcopad. Padało codziennie i to mocno. Nie dało się wyjść na pole, bo można się było utopić jak w bagnie.
ARIA: To myślisz, że dlatego teraz jest susza? Żeby się wyrównało nawodnienie?
SUITA: Możliwe…
ARIA: Bez podlewania nie urosną truskawki, maliny i porzeczki.
SUITA: Byle było mięsko. Bez owoców przeżyję.
ARIA: Czasem jadam jakieś owoce, no i trawkę. A jak nam uschnie trawa? Zabraknie nam witamin.
SUITA: Nie martw się, Pani zadba, żeby w naszej misce była woda, a w jedzeniu witaminy.
ARIA: Współczuję Pani, o wszystko musi się martwić. Jak dobrze, że nie jestem człowiekiem…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *