Aria: Suita, co czytasz?
Suita: Artykuł sprzed prawie 3 tygodni.
Aria: Jeśli to coś o psach to szczekaj.
Suita: Artykuł jest o tym, że podobno w Korei Południowej mieszkańcy nie chcą już jeść psów, a podobno w kraju wciąż działają tysiące psich ferm.
Aria: To dziwne. Na ile rzetelne są te oceny?
Suita: Robi to organizacja broniąca praw zwierząt Human Society International (HSI).
Aria: Wiarygodna instytucja.
Suita: Tak też piszą. Podobno nadal jest zjadanych ponad milion psów rocznie.
Aria: Ludzie nie chcą jeść, ale milion psów jest przerabianych na gulasz?
Suita: Fermy są powoli zamykane. Ludzie odwykają powoli, szczególnie w mniejszych miejscowościach. Problemem jest to, że psy na tych fermach mają tragiczne warunki. Żyją w ciasnych metalowych klatkach. Są bite i głodzone. Nie mają żadnej opieki zdrowotnej.
Aria: A co z psami uratowanymi z ferm?

Pies

Suita: Tu też jest problem. W Korei Płd. nie ma zwyczaju adoptowania psów i znalezienie domu dla psa jest bardzo trudne, gdyż dawniej rozpuszczano wieści, że psy na mięso to głupie, niebezpieczne zwierzęta, w przeciwieństwie do psów do towarzystwa. A jedne i drugie bywały przerabiane na zupę. Większość uratowanych psów wędruje za granicę.
Aria: Pamiętam, pisałyśmy o transporcie 171 psów z Korei do USA. Inne wędrują do Kanady i Wielkiej Brytanii.
Suita: Tak. Ale sondaże pokazują poprawę. 84% osób nie zamierza jeść psów, gdyż widzi w psach przyjaciół, a nie inwentarz na rzeź. Pojawiły się też organizacje namawiające do zamykania ferm i pomoc w przebranżowieniu. HSI pomogła zamknąć 17 ferm i uratowała 2,5 tys. psów.
Aria: Fiu. Zdolni są.
Suita: Cześć ferm działa w szarej strefie, bo Korea zaostrzyła przepisy o dobrostanie zwierząt. Niedługo można spodziewać się całkowitego zakazu hodowli i zabijania psów na mięso.
Aria: Oby wydali takie przepisy jak najszybciej.
Suita: Wydadzą. Podobno Prezydent jest miłośnikiem psów. Ma kundla Tory przygarniętego ze schroniska po uratowaniu go z fermy psów na mięso.
Aria: Dobry człowiek.
Suita: Po prostu Człowiek.
Aria: Wydać zakazy jest dość łatwo. Ale zmienić zwyczaje ludzi – jest bardzo trudno.
Suita: To wymaga czasu. Ale zmiany idą w dobrym kierunku.
Aria: Kocham wszystkich ludzi, którzy nie chcą jeść psiego mięsa.
Suita: Ja też. Zwłaszcza, że jestem tłuściejsza i byłabym bardziej zagrożona.
Aria: Jak to fajnie, gdy okazuje się, że czasem łatwiej przeżyć, gdy nie jest się pięknością.
Suita: Nauka mówi, że najczęściej przeżywają średniacy …
Aria: … a zatem osobniki wyjątkowe w swojej przeciętności.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.