Goście i deszcz

SUITA: Cześć Groszek, dawno cię u nas nie było.
ARIA: Pobawimy się?
Groszek: Czemu nie, uwielbiam się tarzać w trawie!
SUITA: Ale my wolimy ganiać za psami sąsiadów!
ARIA: Rowerzysta na drodze, brać go!
………Tupot małych łap……
Groszek : To może sam się potarzam…

SUITA: Zmęczyłam się tą gonitwą.
ARIA: Jesteśmy całe w kurzu, zaraz będę kichać!
SUITA: To wszystko przez brak deszczu. Odpocznijmy trochę.

ARIA: Co robi Groszek?
SUITA: O, nie! Biega po trawniku i kłapie zębami.
ARIA: Łapie nasze muchy!
SUITA: To nasze muchy! Spadaj stąd, bo cię ugryzę!
GROSZEK: Przepraszam, nie wiedziałem, że tu jest zakaz łapania much, już będę grzeczny. Pobawię się tą wiszącą zabawką.

SUITA: Jest też zakaz sikania na nasze kwiatki i trawnik. A jeśli spróbujesz zjeść nasz obiad, nie wyjdziesz stąd żywy!
ARIA: Może trochę grzeczniej, to nasz gość…
SUITA: Niech sobie nie myśli, że jak przyjechał z miasta, to wszystko mu wolno. Ja tu rządzę!
GROSZEK: Ale to ostre wieśniary, lepiej z nimi nie zadzierać. Rok temu były bardziej przystępne.

ARIA: Czujecie? Pada deszcz, to cud w Terierogrodzie!
SUITA: I tak go będzie za mało, chodźmy do domu. Może dostaniemy jakąś przekąskę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *