Na ratunek Królowej

Suita: Aria, co tak pilnie studiujesz?
Aria: Artykuł o Pałacu Buckingham.
Suita: Co tam stało się ciekawego?
Aria: Jest dla nas praca!
Suita: O! Szczekaj jaśniej.
Aria: Rezydencję Królowej Elzbiety II podobno opanowały szczury. Królowa musiała opuścić posiadłość
Suita: Jak zamierzają walczyć ze szczurami?
Aria: Chyba nie dadzą sobie rady!
Suita: Dlaczego?
Aria: Szkolą służbę, zwłaszcza pracowników kuchni. Ale to nic nie pomaga. Podobno to jakieś zmutowane szczury i odporne na truciznę.

Szczur
Szczur

Suita: Ale nie są odporne na Jack Russell terriery. Nie mają tam zwierzaków naszej rasy?
Aria: Mają, ale pewnie nie przyszło im do głowy, aby użyć naturalnej broni biologicznej.
Suita: A wystarczyłyby dwa sprytne JRT.
Aria: Natychmiast piszę maila do Pałacu. Zgłoszę nas jako ochotniczą brygadę JRT do walki ze szczurami.

Suita: Może najpierw spytaj naszą Panią lub Pana czy z nami pojadą?
Aria: Z pewnością. W końcu to akcja ratownicza.
Suita: Mam nadzieję, że po akcji Królowa osobiście uściśnie nam łapę!
Aria: A może nawet dostaniemy jakiś order?
Suita: Ja tam wolałabym spróbować jakiejś potrawy z królewskiej kuchni.

Aria: E tam. Nie wierzę, żeby ktoś tam gotował lepiej niż nasza Pani!

Suita: Zjadłabym pieczonego kurczaka z ryżem i warzywami…
Aria: Dziś dostaniesz naleśniki z serem i porzeczkami.
Suita: Też dobre, ale wolę mięsko.
Aria: Pani zarządziła post.
Suita: Nie wierzę, nabierasz mnie!
Aria: Jak złapiesz gołębia, albo kurczaka, będziesz jadła mięsko.
Suita: Prędzej złapię kreta, albo nornicę, ale tego nie chcę jeść.
Aria: Wczoraj kazałaś mi kopać w ogrodzie, bo wyczułaś kreta, a potem przez ciebie miałam pełną mordkę ziemi i nie wiedziałam jak się jej pozbyć. Na szczęście Pani zauważyła, i wyciągnęła mi z gardła i pyszczka całą garść czarnej ziemi, to było obrzydliwe. Potem umyła mi język i zęby. Od razu mi ulżyło!
Suita: Teraz już wiesz, że nie jesteś dżdżownicą i przez połykanie ziemi na drodze do kreta daleko nie zajdziesz.
Aria: Mogłaś mi to wcześniej powiedzieć!
Suita: Ucz się na własnych błędach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *