Programowanie z przeszkodami

Suita: Aria, jak tam postępy w programowaniu?
Aria: Super – nauczyłam się sporo nowych technik i narzędzi. Rozwijam się i doskonalę w sztuce programowania.
Suita: Jakoś nie widzę twoich publikacji w Internecie.
Suita  na trawie
Aria: Tu jest gorzej. Miałam przygody. Najpierw miałam bloga na jednej domenie. Potem przeniosłam go na drugą domenę. Okazało się, że nie da się importować zarchiwizowanych plików. Załamałam się i na kilka miesięcy odłożyłam publikowanie. Wygasiłam wszystko.
Suita: A w świecie programowania wszystko się zmienia.
Aria: Właśnie. W końcu zabrałam się za ręczne, tj. ‘łapne’ odtwarzanie postów na blogu. Jest ich ponad 100. Trochę to potrwa. Ale codziennie trochę przybywa. No i mam pomysł na dziesiątki nowych wpisów.
Suita: A jak z czytelnictwem?
Aria: Poprzednio świetnie. Teraz gorzej. Zaczęłam wczoraj więc jeszcze odwiedzin jest bardzo mało.
Suita: Czytelnicy wrócą. Jeśli posty będą ciekawe i wartościowe.
Aria: Są ciekawe i wartościowe.
Suita: To z pewnością będziesz miała sporo nowych czytelników. A dawni czytelnicy też wrócą.
Aria: Ja bym nie była taką optymistką.
Suita: Dlaczego?
Aria: Bo teraz jest moda również na portale społecznościowe typu Facebooka, Twittera i inne. Jak chcesz się rozwijać – musisz być wszędzie.
Suita: A to wymaga zmarnowania mnóstwa czasu.
Aria: Który w naszym krótkim, psim życiu jest wyjątkowo cenny.
Suita: No i ta pogoda, która działa zniechęcająco. Chciało by się leżeć brzuchem do góry, a nie pracować.

Aria: Dla mnie to przyjemność. Będę leżała przy komputerze i programowała.
Suita: A jak nazywa się Twój blog?
Aria: Java z Arią
Suita: Będę tam codziennie zaglądać.
Nasz ogród
ARIA: To może chodźmy się wykąpać w naszym baseniku?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *