Aria: Suita, co czytasz?
Suita: Artykuł sprzed 2 tygodni.
Aria: Jeśli jest tam coś o psach – to szczekaj, tylko krótko.
Suita: Krótko? Suczka Bailey była adoptowana. Na początku miała kłopoty z adaptacją, ale pomógł pewien rytuał.
Aria: Rytuał?

Bailey
Bailey

Suita: Wieczorem, suczka nie chciała zasypiać, ale zasypiała, gdy była owinięta kocem lub nim przykryta. Szczególnie, gdy właściciele również spoczywali koło niej – przykryci kocami.
Aria: No i?
Suita: To wszystko. Miało być krótko.
Aria: Suczka ma ciężką nerwicę. Boi się, że jak zaśnie to gdy się obudzi, znów będzie w schronisku. Koc daje jej poczucie bezpieczeństwa i wtedy ufnie zasypia.
Suita: Zapewne masz rację. Dobrze, że ludzie znaleźli sposób na ukojenie jej nerwów. Podobno przez prawie 6 miesięcy miała problemy, aż właściciele wpadki na genialny pomysł.
Aria: Nic tak nie podtrzymuje więzi jak wspólne wylegiwanie się na kanapie.
Suita: Różnie można psu wytłumaczyć, że teraz ma nowe stado i kto w nim rządzi. Najlepszą więź można stworzyć w czasie wspólnych spacerów i zabaw.
Aria: Normalny dom, pełen ciepła i miłości, to też świetne lekarstwo dla znerwicowanych psów.
Suita: Suczka szybko wróci do siebie.
Aria: Oby.
Suita: Ja najlepiej zasypiam po sutej kolacji.
Aria: A ja po polowaniu na różne nocne marki ogrodowe.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.