Aria: Suita, co czytasz?
Suita: Poezje Symonidesa.
Aria: O psia matko! A kto to znowu?
Suita: Bardzo znany grecki poeta z wyspy Keos, żyjący 500 lat p.n.e. Pierwszy poeta, który utrzymywał się wyłącznie z poezji. Był autorem pieśni chóralnych, dytyrambów, hymnów, skolii, trenów, epinikii, enkomii, peanów oraz elegii. Uznawany jest za twórcę epigramu jako gatunku literackiego.

Symonides

Aria: Oszalałaś? Pisał chociaż coś o psach?
Suita: Tak naprawdę to jeszcze nie wiem. Z jego poezji zachowało się zaledwie 65 fragmentów. Własnie zamówiłam tomik o Symonidesie na koszt Pana.
Aria: No to po co o nim szczekamy?
Suita: Symonides miał tesalską sukę myśliwską, Likas. Gdy zmarła na jej grobie kazał wyryć zdanie:

Myślę, że teraz jeszcze, gdy już leżysz w grobie, o łowczyni, dzikie zwierzęta lękają się twych białych kości

Aria: Skoro kochał swojego psa – był znakomitym poetą i prawdziwym człowiekiem. Zacytuj coś jeszcze.
Suita:

Nie mów nigdy człowiecze –
co przyniesie Ci jutro,
Nie obliczaj jak długo
będzie trwać czyjeś szczęście:
los odmieni się zanim
lotna mucha w powietrzu
zdąży przemknąć przed Tobą.

Aria: Zaczynam go lubić.
Suita: Znane są jego określenia malarstwa jako ‘milczącej poezji’ i poezji jako ‘mówiącego malarstwa’.
Aria: Wyobrażam sobie jak szkielet Likas goni uciekające w popłochu szkielety saren.
Suita: A ja wyobrażam sobie jak szkielet Likas podnosi się, chwyta w pysk kości, które odpadły i wstawia sobie na właściwe miejsce. Dopiero po wstępnym rozruchu zaczyna gonić sarny.
Aria: Można by nakręcić fajny film animowany o tym upiornym polowaniu.
Suita: Mam nadzieję, że kiedyś spotkamy Likas za Tęczowym Mostem i posłuchamy jej ‘szczekającego malarstwa’.

Aria: Myślisz, że też była poetką jak jej pan?
Suita: Z pewnością wiele się przy nim nauczyła.

Aria: A my przy niej udoskonalimy swoje techniki łowieckie. Dzięki słowom jej pana, sława myśliwska Likas przetrwała wieki.

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.