Domowy azyl.

ARIA: Ale upał! Na szczęście w domu jest chłodniej. Mogę tu przeleżeć cały dzień. SUITA: Na dodatek na naszym balkonie warczy wiertarka, obok stoją rusztowania, gra radio, biegają obcy ludzie. Nie ma spokojnego miejsca do leżenia. ARIA: Wczoraj nawet nie protestowałam, kiedy Pani wsadziła mnie do basenu. Zrobiło mi się …