Aria: Suita, co czytasz?
Suita: Artykuł z wczoraj.
Aria: Jeśli jest tam coś o psach to szczekaj.
Suita: To było pod koniec 2021 r. na Ukrainie. W okolicach stacji benzynowej pod Kijowem błąkała się suczka.
Aria: Biedny zwierzak.
Suita: Ktoś wezwał służby zajmujące się zwierzakami. Gdy przyjechali na miejsce dowiedzieli się, że suczka mieszka tam już od kilku lat. Jedzenia szuka na pobliskich łąkach albo prosi o jedzenie klientów stacji.
Aria: A to spryciara.
Suita: Jedna z ratowniczek podeszła ostrożnie do suczki. Nie wiedziała jaka będzie jej reakcja.
Aria: No i?

Linda
Linda z ratowniczką

Suita: Okazało się, że psinka bez problemów do niej podbiegła, dała się pogłaskać i nawet wziąć na ręce.
Aria: Super.
Suita: Suczkę zawieziono do weterynarza. Otrzymała imię Linda. Okazało się, że ma ok. 2 lat. Mimo pcheł i kleszczy była zdrowa.
Aria: Dobre wiadomości.
Suita: Potem ratowniczka zabrała Lindę do psiego salonu piękności. Linda chyba pierwszy raz w życiu została wykąpana. Pierwszą noc spędziła u ratowniczki.
Aria: Wreszcie przytulny kąt w czterech ścianach.
Suita: Następnego dnia ratowniczka zrobiła Lindzie sesję fotograficzną i opisała całą historię w Internecie.
Aria: No i?
Suita: Szybko znalazła się rodzina, która adoptowała suczkę na stałe.
Aria: Myślałam, że zostanie u ratowniczki.
Suita: Ja też. Ale to tylko ratowniczka i co parę dni ma nowego psa.
Aria: Też świetnie. Dobrze poznaje psy i umie lepiej się z nimi obchodzić.
Suita: Jednak coś mi się w tej historii nie podoba.
Aria: Co?
Suita: Przeczytaj sama.
——
Aria: Przeczytałam. Już wiem.
Suita: No to szczekaj.
Aria: Jakim cudem 2-letnia suczka mieszkała koło stacji kilku lat?
Suita: No właśnie.
Aria: Ech, ci dziennikarze.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.