Aria; Ale paskudnie. Dobry czas na filozofię.
Suita: Z tego wynika, że mam szczekać?
Aria: Jasne. Jesteś mądra i mądrze szczekasz.
Suita: Dzięki za komplement.

Hindusi

Świat narodził się z połączenia pierwiastka męskiego z żeńskim. Ognista energia została połączona z esencją wód matczynych. To pragnienie istnienia dało początek wszelkiemu istnieniu. W ten sposób powstali bogowie. Bogowie spowodowali powstanie człowieka i zwierząt.

Wszyscy bogowie są w rzeczywistości metaforami jednej absolutnej potęgi, wszechprzenikającej rzeczywistości nazwanej brahmanem. Brahma nie ma początku ani końca. Nie ma żadnych cech. Jest niedostępny poznaniu. Nie można powiedzieć jaki jest – można powiedzieć jaki nie jest.

Wszelki porządek we Wszechświecie wyznacza kosmczna zasada – ryta. Dzięki niej działają siły podtrzymujące życie. Zadaniem panteonu bogów jest pilnowanie, aby ryta nie została naruszona.

Śiwa Nataradża (Pan Tańca) utrzymuje Wszechświat w odwiecznym ruchu i harmonii. Jego taniec pełen radości, zapewnia istnienie światu i porządek rzeczy. Tańczy nieustannie, a pozostali bogowie przyglądają się temu tańcowi – przyglądają się również ci ludzie którzy osiągnęli poznanie i wyzwolili się z ułudy rzeczywistości.

W swoim tańcu bóg stwarza i niszczy świat. Aby stworzyć coś na nowo, należy to najpierw zniszczyć. Kreacja i destrukcja zapewniają, że świat zawsze będzie istniał. Zapewniają też drogę fizycznego i moralnego odrodzenia ludzkości.

W tekstach wedyjskich pojawia się wzmianka o ‘elemencie eterycznym’, który jest budulcem, subtelnych, niewidzialnych form rzeczywistości tworzonych przez umysł i bierze również udział w krążeniu tzw. powietrza życia wewnątrz ciałą żywej istoty, czyli duszy. Pojawiają się także informacje o istnieniu ‘obszarów egzystencji’, które znajdują się na Ziemi, lecz nie mogą być postrzegane przez ludzkie istoty o zwykłych zdolnościach zmysłowych.

Aria: Trudna jest ta ich filozofia. Zupełnie nie psia.
Suita: A jaka jest psia filozofia?
Aria: GDZ. Gonić. Dorwać. Zagryźć.
Suita: Rzeczywiscie daleko od filozofii hinduskiej.

Indianie Ameryki Północnej

Niektóre plemiona uważają, że na początku była jedynie ciemność i woda. Z piany na powierzchni wód wyłonił się Taikó-Mol (Wędrujący w Samotności). W środku stworzył Ziemię – jałową i pustą. Z gór rozciętych błyskawicami powstały strumienie. Potem stworzył zwierzęta powietrzne, wodne i lądowe.

Z drzewa mahoniowego stworzył ludzi.

Inne ludy wierzyły, że świat został stworzony z głuchej i ciemnej pustki. Według innych ludzie zostali ulepieni z trawy i błota.

Według innych wierzeń Wielki Duch stworzył Ojca – Niebo i Matkę – Ziemię. Ze związku urodziły się bliźnięta.

Czasami pomocnikiem Wielkiego Ducha był Ojciec Kruk, który dwukrotnie stworzył świat: za pierwszym razem raj. Potem zniszczył go bo zbyt łatwo w nim się żyło. Potem stworzył drugi świat – pełen trudu i znoju – bardziej interesujący – ten dzisiejszy.

Aria: To brzmi znacznie lepiej.
Suita: No to teraz Majowie. Jestes przygotowana?
Aria: Jasne!

Majowie

Zacytujmy:

Powstanie świata według Majów Quiché
Ryc. Powstanie świata według Majów Quiché
(rys. Maciej Krzywcki)

Aria:

ptaka, ryby, kraba, drzewa, kamienia, dołu, jaru, łąki, lasu. Istnieje tylko niebo; oblicze Ziemi jest niewyraźne. Jedynie morze rozlewa się pod niebem […].

Suita: A co na tym obrazku robi nasz przyjaciel Zielony Smok?
Aria: Pyta majańskiego smoka o powstanie świata i zwierząt.
Suita: A gdzie reszta tej historii?
Aria: Tutaj
Suita: Sprytnie się wykpiłaś.
Aria: Po to właśnie ma się przyjaciół …
Suita: Żeby odwalali za nas robotę?
Aria i Suita: He, he, he.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.