Aria: Suita, podobno nowy kraj ma się włączyć do walki.
Suita: Spokojnie. Ostatnio podejrzane algorytmy grasują po sieci i wyłapują wszystko na ten temat.
Aria: Ale my nic nie szczekamy.
Suita: Jasne, że nie. Ale możemy sobie wyobrazić sytuację hipotetyczną.
Aria: Super. Uwielbiam takie zabawy. Nadawaj.
Suita: Wyobraź sobie, że jesteś największym kundlem na świecie, skundlonym od pokoleń.
Aria: Jestem. No i?
Suita: Obok mieszka mały, bojowy kundel – przynajmniej tak szczeka, który jest usłużnym wasalem tego dużego. Nieopodal mieszka średni, pokojowo nastawiony kundel.
Aria: Kontunuuj. Słucham uważnie.
Suita: Duży kundel chce załatwić średniego – zabrać mu budę i teren. Najchętniej załatwiłby też małego, bojowego. Jak to zrobisz, największy kundlu?
Aria: To proste. Rzucam się z zębami na średniego kundla i go zagryzam.
Suita: Niestety – w walce okazuje się, że twoje zęby sa znacznie bardziej spróchniąłe niż przypuszczałaś, a średni kundel jest waleczny i z mądrością i zaciętością Jack Russell Terriera broni się skutecznie przed tobą. Co robisz?
Aria: Namawiam małego, bojowego kundla, żeby rzucił się na średniego kundla. Ja obserwuję. Oni się wyniszczają. Gdy już wykończą się wzajemnie – ja wkraczam do akcji i zagryzam ich po kolei.
Suita: A gdybyś była małym, bojowym kundlem – co byś zrobiła?
Aria: Wspomogłabym średniego w walce z dużym.
Suita: Co byś z tego miała?
Aria; Wiernego przyjaciela, na którego zawsze mogłabym liczyć. Przestałabym być wasalem dużego. A duży nie odważyłby sie już naszej koalicji zaczepić.
Suita: Widzę, że jesteś nie tylko świetną wojowniczką, ale i świetną dyplomatką.
Aria: Uczę się od mistrzyni!
Suita: Problem jest tylko w jednym. W polityce nie ma przyjaźni. Jest gra interesów. Ekscytujemy się średnim kundlem. Ale starsze psy pamiętają, że żył tam kiedyś kundel Flaga – psobójca, którego podwładnych nazywano flagowcami. Mordował naszych przodków. Średni pies do dziś go wychwala.
Aria: Zalecasz ostrożność?
Suita: Średni pies wcale nie jest taki pokojowy. Pomoc to jedno. Interesy to drugie. Ale na przyjaźń średni pies powinien sobie zasłużyć.
Aria: Oczywiście hipotetycznie.
Suita: Jasne. Jakżeby inaczej.
Aria i Suita: Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie!
Suita: Prawdziwych wrogów też. Co byś jeszcze zaleciła małemu kundlowi?
Aria: Żeby czytał nasze posty.
Aria i Suita: He, he, he.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.