Aria: Co kombinujesz siostrzyczko?
Suita: Idziemy dzisiaj na nocny patrol.
Aria: Nigdzie nie idę! Chce mi się spać!

Suita: Czemu jesteś zmęczona?
Aria: Przygotowywałam post o klasie SimpleTimeZone.
Suita: To cię nie zwalnia od obowiązków. To rozkaz. Żadnych dyskusji.
Aria: No dobra, skoro nie mam wyjścia to idę.


Aria: Dokąd idziemy?
Suita: Wychodzimy z Terierogrodu i obchodzimy go dookoła.
Aria: Po co?
Suita: Chcę wiedzieć co się dzieje w promieniu stu metrów.
Aria: Na przykład co?
Suita: Czy nikt nie niepokoi jeży, czy mogą spokojnie przechodzić przez jezdnię, czy nie błąkają się jakieś bezpańskie psy …
Aria: Aha!

Suita: Ej, ty, Rudy! Co ty tu robisz? Dlaczego siedzisz pośrodku jezdni o tej porze i w tym miejscu?
Rudy: Cześć psiewczyny. Pilnuję, żeby jeże mogły spokojnie przechodzić przez jezdnię.
Aria: Siedząc na środku jezdni?
Rudy: Mam obrożę odblaskową. Kierowca coś widzi, zwalnia, jeże spokojnie przechodzą, a ja powoli i leniwie schodzę z jezdni, żeby dać im czas.
Suita: Super. Będziemy ci dłużne przysługę. Gdybyś coś potrzebował, szczekaj.
Aria: Nie widziałeś kogoś po drodze?
Rudy: Jakieś trzy psy plątały się jakieś sto metrów stąd. Były duże i wyglądały groźnie.
Suita: Teraz jesteś członkiem patrolu – idziesz z nami.
Rudy: Dlaczego mi rozkazujesz? Nie jestem Twoim poddanym!
Suita: Nie masz nic do gadania. Baczność, spocznij, aport, żołnierzu!
Rudy: Słucham! Jesteś urodzoną władczynią.

Suita: Ej, kundle, kto wam pozwolił tu przebywać?
Kundel 1: Spadaj, suko! Nikt nam nie będzie rozkazywał. Robimy co chcemy.
Suita; Ale nie tu i nie teraz. Ja tu rządzę.
Kundel 2: Akurat!
Suita: Wrrr! hrr uu z wrr mn o z!
Kundle: Tak jest szefowo! Uciekamy i więcej tu nie wrócimy!

Aria: Jestem zszokowana! Coś ty im naszczekała?
Rudy: To niemożliwe. Dlaczego tak grzecznie poszły?
Aria: Szykowała się duża draka. Aż mi się grzbiet zjeżył!
Suita: To byli wieczni bezdomni. Mają swój slang. Po tym poznają swoich.
Rudy: Ale ty nie jesteś bezdomna. Skąd znasz ich slang?
Suita: Był nagły wypadek u weterynarza. Czekałam z Panią bardzo długo. Stary pies, który po latach poszukiwań odnalazł wreszcie właściciela opowiadał o bezdomności. Nauczył mnie paru zwrotów.
Aria: Czyli nie kłamał, bo to zadziałało.
Suita: No to możemy wracać na spanko.
Aria i Suita: Dziękujemy, Rudy!
Rudy: Nie ma sprawy! Polecam się na przyszłość. Dzięki wam znów zszedłem na psy, czyli wróciłem na dobrą psią drogę.

Psi blog

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *