Pola (jeszcze) zielone – wycieczka

Suita i Aria: Przedwczoraj wybrałyśmy się z Panią i z Panem na wycieczkę.


Najpierw szłyśmy drogą

Potem skręciłyśmy w polną drogę. Było tu mnóstwo ciekawych zapachów

Potem przechodziłyśmy obok pola kwitnącego rzepaku

I znów pachniało drobnymi ssakami polnymi

W polu widzenia Pana i Pani pojawiły się sarny. Na tym zdjęciu widać jedną po lewej stronie.

My, ze względu na kierunek wiatru, nie czułyśmy jeszcze nic.

Ale sarny już dowiedziały się o nas. Wiatr wiał w ich kierunku.

Kiedy dotarłyśmy wreszcie do tego miejsca poczułyśmy zapach saren. Niedługo dodamy filmik z YouTube pokazujący nasze podekscytowanie.


Wybiegłyśmy z pola marchwi i rzuciłyśmy się w pościg za sarnami.

Niestety – Pan nas odwołał. Wiedziałyśmy, że nieposłuszeństwo może spowodować, że Pani i Pan nie będą chcieli chodzić z nami na spacery. Karnie wróciłyśmy na ścieżkę.


Dotarłyśmy do niewielkiej remizy śródpolnej, z wysokimi drzewami.

Byłam już nieźle zmęczona

I znów zaczęły się pola

Nagle zobaczyłyśmy mnóstwo rumianków

Suitka zanurkowała w rumiankach, tak że ledwo ją widać

Następnie mijałyśmy wyschnięty rów melioracyjny pełen uschniętych wodnych roślin

Dalej szłyśmy brzegiem pola po zbiorze cebuli

Dalej wędrowałyśmy drogą wzdłuż zaoranych pól

I znów nory

I ekscytujące zapachy

I wreszcie dom, gdzieś tam na horyzoncie

Gdy wróciłyśmy byłyśmy zmęczone i szczęśliwe. Wypiłyśmy dużo wody. Jak obliczyłyśmy – przeszłyśmy ponad 5 km po samych polach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *