SUITA: Aria, co ty zrobiłaś?
ARIA: Poczęstowałam się kawałkiem szynki. Pani weszła do domu i zostawiła torbę na schodkach. powąchałam, poczułam szynkę zawiniętą w folię , wyjęłam z torby, rozpakowałam i już nie mogłam się oprzeć i zjadłam.

Aria obwąchuje torbę
Aria obwąchuje torbę z zakupami

SUITA: Powinnaś wiedzieć, że Pani się zorientuje!
ARIA: No tak, popełniłam błąd, zostawiłam opakowanie na trawniku…
SUITA: Gdybyś zaniosła to w krzaki, Pani może by się nie domyśliła.
ARIA: Na drugi raz będę uważać.
SUITA: Ty masz więcej nie ruszać tego, co należy do Pani!
ARIA: Przecież nic nie powiedziała.
SUITA: Bo nie chciała mieć kałuży na dywaniku.
ARIA: A ty wlazłaś na Pani kanapę i też dałaś się przyłapać!

Suita na Pani kanapie
Ach jak mi dobrze! (Suita -bez pozwolenia – na kanapie Pani)

SUITA: A kto zeżarł połowę posłanka?
ARIA: To z nerwów, Pani siedziała przy komputerze, a ja chciałam się pobawić…
SUITA: To podchodzi się do Pani i szczeka.
ARIA: Nie wypada szczekać na Panią…
SUITA: To normalna forma komunikacji, przynajmniej dla psów.
ARIA: Nie powiesz Pani, że zjadam ptasie odchody?

 Aria podjada...
Możesz jeść, nikt nie widzi, ja pilnuję. (Aria zjada ptasie odchody, Suita pilnuje)

SUITA: Pani doskonale o tym wie, dlatego daje nam witaminki do śniadania.
ARIA: Więc nic się przed nią nie ukryje?
SUITA: No bez przesady, nic nie wie o naszych tajnych akcjach, rozmowach i wychodzeniu za ogrodzenie.
ARIA: Całe szczęście. Przecież musimy mieć własne, sekretne życie.

Przebiśniegi
Przebiśniegi – kwiaty przedwiośnia
Zachód Słońca
Zachód Słońca

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *