Aria: Suita, co czytasz?
Suita: Artykuł sprzed trzech tygodni.
Aria: Jeśli to coś o psach to szczekaj.
Suita: Lubisz, gdy Pani robi ci zdjęcia?

Tofu
Tofu po wyjściu ze schroniska

Aria: Niespecjalnie. Ale już się przyzwyczaiłam. A ponieważ Pani robi całkiem niezłe zdjęcia – to są świetnymi ilustracjami do naszych postów.
Suita: Ja też nie przepadam za zdjęciami. Ale wyobraź sobie sytuację, że kilka zdjęć przeobraża twoje życie, wręcz ratuje ci je?
Aria: Nie potrafię sobie wyobrazić takiej sytuacji.
Suita: To posłuchaj. Był sobie kundel po przejściach. Stracił tylną łapę z
powodu raka. Z powodu wieku stracił wzrok.
Aria: Ojej! Zanieszczekałam z wrażenia.
Suita. Miał na imię Tofu. Mieszkał w schronisku już prawie 10 lat. Nikt nie
chciał adoptować ślepego i kulawego psa.
Aria: Biedak. Żyjąc tutaj w tak luksusowych warunkach – czuję się winna.
Suita: Nie przesadzaj. Pracownicy schroniska zrobili mu zdjęcia i umieścili w Internecie.
Aria: No i?

Tofu obecnie

Suita: Zdjęcia przyciągnęły uwagę kobiety, o imieniu Danila. Adoptowała psa,
chociaż w domu wraz z mężem mieli już 5 innych psów.
Aria: Są aniołami?
Suita: Tego nie wiem. Ale pewnie kiedyś nimi będą. Są ludźmi miłosierdzia.
Obecnie publikują zdjęcia Tofu w Internecie.
Aria: Super.
Suita: Tofu odżył, odzyskał chęć do życia. Miał trochę kłopotów ucząc się
układu domu, ale obecnie już sobie świetnie radzi.
Aria: Wspaniała historia. Poprawiła mi humor.
Suita: Co ty wyprawiasz?
Aria: Zamknęłam oczy i udaję niewidomego psa. Czy mogłabyś być moim
psem przewodnikiem?
Suita: Jasne, ale potem zmiana.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.