Aria: Suita, co czytasz?
Suita: Artykuł z Internet wie kiedy.
Aria: Co?
Suita: Artykuł ma datę 4 lipca 2012, więc może coś jest nie tak.
Aria: Jeśli jest tam coś o psach – to szczekaj.
Suita: JRT o imieniu Patch (ang. łatka) wskoczył do odjeżdżającego pociągu w Irlandii. I spędził w nim około godziny.
Aria: Pies bez opieki biega luzem po peronie i wskakuje do pociągu?
Suita: Kolejarze od razu puścili tweeta, którego udostępniono ponad 500 razy. Po 32 minutach zgłosiła się właścicielka.
Aria: Super.
Suita: Podobno pasażerowie w pociągu pytali – czy to ten pies z Twittera? Całą drogę powrotną do domu można było obejrzeć w specjalnej galerii w internecie na koncie jego Pani i prowadzonej przez koleje.
Aria: Zastanawiam się.
Suita: Nad czym.
Aria: To, że to jest ściema to widać. Pytanie brzmi: Czy to reklama: młodego wówczas Twittera, reklama kolei, czy reklama JRT i jego pani.
Suita: A może wszystko na raz.

Pies Patch
Patch

Aria: Nie można wykluczyć, że pies chciał zrobić sobie wycieczkę krajoznawczą, ale mu się nie udała.
Suita: Media społecznościowe to potęga.
Aria: Żeby dziesiątki psów mogły zostać odnalezione – miliardy ludzi tracą wolność uzależniając się od mediów.
Suita: Może niedługo napiszemy o FOMO (strach, że coś cię ominie) i JOMO (radość, że coś cię ominęło)?
Aria: Świetny pomysł. A może lista 100 przykazań Internauty?
Suita: 100 to za dużo. Może tylko 10?
Aria: Może chociaż jedno teraz?
Aria i Suita: Nie gub swojego zwierzaka, żeby nagrać fajny filmik!
Aria i Suita: He, he, he.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.