Aria: Suita, ratuj!
Suita: Co się stało?
Aria: Elf się rozchorował i nie ma kto prowadzić patroli.
Suita: Co mu jest?
Aria: Babeszjoza. Jest poważnie chory, ale ma szanse na wyzdrowienie. Jak tylko zorientował się, że jest chory, sam pobiegł do zaprzyjaźnionego weterynarza, a ten , sprawdził chipa i zawiadomił jego właścicieli. Jak usłyszeli, że Elf sam przybiegł do weterynarza to podobno zaniemówili z wrażenia.
Suita: Elf zawsze był sprytny. Co jeszcze?

Aria: Powtórka z Wuhan. Mamy sygnały od Perły, że jest zamknięta w domu, a jej pani nie ma już od 2 dni. Nie ma jedzenia i nie ma picia. Nie wiadomo co się stało – czy jej pani miała wypadek, czy jest na kwarantannie.
Suita: Co mi do tego? Ty rządzisz, ty się martw!
Aria: Ale sobie nie radzę. Tak naprawdę to ty tu rządzisz, a ja jestem tylko pozorantem.
Suita: To zaspokaja moja ambicje. Zaczynamy. Przejmujesz patrole.
Aria: I?
Suita: Pobiegnijcie pod dom Perły i sprawdźcie czy jej Pani wróciła.
Aria: A jeśli nie?

Suita: Ściągasz wszystkie psy, które mają dziury w płocie i mogą po cichu wyrwać się z domu. Stajecie pod domem Perły – szczekacie i wyjecie.
Aria: Przyjdą ludzie i nas rozgonią.
Suita: Własnie o to chodzi. Wtedy wy się uciszacie a Perła zaczyna wyć w domu jak najgłośniej.

Aria: A!
Suita: Gdy ludzie się zainteresują jej wyciem będą wiedzieli co zrobić.
Aria: A jeśli nie zainteresują się?
Suita: Powtarzacie akcję. Aż do skutku.
Aria: Ruszam. A ty?
Suita: Zostaję w domu. Dowodzę. Czekam na raport z akcji.


Aria: Jestem z powrotem.
Suita: Jak poszło?
Aria: Dokładnie tak jak powiedziałaś. To była świetna zabawa. Było ze trzydzieści zwierzaków. Szczekaliśmy i wyliśmy jak opętani. Skakaliśmy w kółko. Zebrało się sporo zaciekawionych osób. Gdy usłyszeli Perłę – wezwali policję, a my ulotniliśmy się.
Suita: Dlaczego?
Aria: Bałam się, że nas zgarną i zechcą przesłuchać.
Suita: He, he. Świetny żart. Dobrze, że nie ma kajdanek dla psów! Wiesz coś więcej?
Aria: Ludzie mówili, że jej Pani miała wypadek, jest w szpitalu na badaniach, ale powinna wrócić za 2 – 3 dni.
Suita: Super.
Aria: Chciałam ci podziękować za przejęcie dowodzenia. Ja wpadłam w panikę i się pogubiłam.
Suita: Władza jest moim żywiołem. A ty jesteś świetną wojowniczką. Wieczorem idziesz na patrol.
Aria: Tak jest.


Perła: Psiewczyny, chciałam wam podziękować za pomoc.
Suita: Opowiedz jak było.
Perła: Policja otworzyła drzwi i zabrała mnie do schroniska. Po 2 dniach wróciła moja pani i zabrała mnie do domu.
Aria: Bałaś się?
Perła: Tak. Sama w domu, bez picia i jedzenia. Załatwiałam się na podłogę. Nie wiedziałam co się dzieje.
Suita: Bałaś się, że pani cię porzuciła?
Perła: Znam ją tak dobrze, że wiedziałam, że mnie nie porzuciła. Ale to powodowało jeszcze większy strach – że coś się złego stało i nigdy jej już nie zobaczę.
Aria: Ale potem nastąpiła radość.
Perła: Szalałam ze szczęścia. Pani też była szczęśliwa.
Suita: No to fajnie. W nagrodę, do czasu powrotu Elfa do zdrowia, przejmiesz dowodzenie patrolami.
Perła: Tak jest. Praca z wami to prawdziwa przyjemność i zaszczyt.

Borówka kamczacka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *