Aria: Suita, co czytasz?
Suita: Kontynuację historii czarnego ni to wilka ni to psa, która została opisana niedawno w mediach.
Aria: Szczekaj.
Suita: Na Warmii, pod koniec kwietnia, fotopułapka złapała stado wilków, wśród których był czarny, mocno kulejący osobnik.
Aria: Nie rozumiem.
Suita: Wilki nie bywają czarne. A więc mógł to być albo pies albo hybryda wilka z psem.
Aria: Rozumiem. Oba przypadki byłyby niebezpieczne dla genów w populacji.
Suita: Naukowcy stwierdzili, że to hybryda wilka z psem i nakazali odłowienie osobnika.
Aria: Biedna hybryda. Biedny wybryk natury.

Hybryda
Hybryda

Suita: Nie jest wykluczone, że z powodu kłopotów zdrowotnych hybryda już zginęła. Uruchomiono dodatkowe fotopułapki, ale na razie wilków nie lokalizowano.
Aria: Nie szczekaj o nim ‘hybryda’. To taki sam zwierzak jak my. Nie jego wina, że jest czarny. Gdyby był hybrydą i miał wilcze umaszczenie, nikt nigdy by się o nim nie dowiedział. Takich hybryd mogą być dziesiątki.
Suita: Mądrze szczekasz, ale odłowienie zarządzili mądrzy ludzie, a nie mądre psy.
Aria: To są rasiści. Odłowią i zabiją niewinnego zwierzaka. Albo będa go do końca życia trzymali w klatce.
Suita: Jeśli to ewolucja – to człowiek jest w tym wypadku czynnikiem selekcyjnym i nie jest to selekcja naturalna.
Aria: Naturalna jest niemożliwa przy takiej liczebności populacji jaką mają wilki. Zaakceptują nawet hybrydę – jeśli poluje i pomaga przy zdobywaniu pokarmu.
Suita: Jeszcze go nie złapano – obława trwa.
Aria: Mam nadzieję, że nigdy go nie złapią i nigdy nie trafi do niewoli.
Suita: Zapewne ma wilcze umiłowanie wolności i sporo psiego sprytu. Też wierzę, że nigdy go nie złapią.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.