Aria: Suita, co czytasz?
Suita: Artykuł sprzed 4 dni.
Aria: Jeśli jest tam coś o psach to szczekaj.
Suita: Artykuł jest ze Stambułu. Stałym bywalcem transportu miejskiego jest pies Boji. Stał się internetową sensacją.
Aria: Odważny. Szczeknij coś więcej.
Suita: Jeździ autobusami, tramwajami, promem, metrem – wszystkim, gdzie uda mu się wejść. Potem zajmuje miejsce siedzące i jedzie sobie … tylko on wie dokąd. Twierdzą, że codziennie przejeżdża co najmniej 29 przystanków.
Aria: Jakiej jest rasy?

Boji
Boji

Suita: Twierdzą, że jest w typie tureckiego psa pasterskiego – kangala
Aria: Cwaniak.
Suita: Próbuje się wpychać nawet do prywatnych samochodów. Jest uparty i trudno go wyprosić.
Aria: Jest duży to ma zawsze rację.
Suita: Jest bardzo grzeczny i spokojny. Podobno dobrze wychowany i nie brudzi środków lokomocji. Władze wszczepiły mu mikrochipa, aby móc go zlokalizować i śledzić jego wędrówki.
Aria: Jest niesamowity.
Suita: Dwa razy w tygodniu wpada do miejskiego schroniska, gdzie lekarze weterynarii sprawdzają stan jego zdrowia i zapewniają chwilę odpoczynku przed dalszą drogą.
Aria: Stał się sławny.
Suita: Tak. W sieci jest mnóstwo filmików i selfie z Bojim. Chętnie pozuje do zdjęć.
Aria: I wychodzi na nich doskonale.
Suita: Tak. Jest majestatyczny i dostojny.
Aria: Jednego nie rozumiem. Gdzie on mieszka, o ile gdzieś mieszka? Gdzie się stołuje i co jada? Taki duży pies potrzebuje sporo energii. Czy miał właściciela, czy raczej jest psem od urodzenia bezdomnym? Co się stało z ewentualnym właścicielem? Jak trafił na ulicę? Skąd tak dobrze zna system transportu?
Suita: Na razie nie znamy odpowiedzi na te pytania. Ale im bardziej będzie sławny tym więcej faktów wypłynie na wierzch.
Aria i Suita: Szerokiej drogi, Boji.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.