Aria: Suita, co czytasz?
Suita: Artykuł sprzed miesiąca.
Aria: Jeśli jest tam coś o psach – to szczekaj!
Suita: W Iranie przygotowali ustawę, która zabrania posiadania zwierząt domowych bez specjalnego zezwolenia.
Aria: Żartujesz?
Suita: Skądże. Dodano też surowe kary za łamanie tych przepisów.
Aria: Barbarzyńcy.
Suita: W Teheranie, stolicy Iranu, już w 2019 roku wprowadzono zakaz przewożenia psów samochodami oraz zakaz wyprowadzania psów w przestrzeni publicznej. Za spacer z psem można trafić do aresztu.
Aria: Nie załamuj mnie. Naprawdę?
Suita: Szczekam całkiem poważnie. Podobno psy wywołują strach i niepokój wśród obywateli.
Aria: Ci obywatele powinni się leczyć.
Suita: Co kraj to obyczaj. 10 lat wcześniej grupa posłów proponowała konfiskatę wszystkich psów i oddawania ich do ogrodów zoologicznych lub pozostawiania ich na pustyniach. Pojawiały się też propozycje kar cielesnych dla właścicieli psów.

Rzadki widok
Rzadki widok

Aria: Suita, coś ci się musiało pomylić. Czytasz jakieś koszmarne science fiction. Szczeknij, że to nieprawda.
Suita: Żadne tam science fiction. Kiedyś Iran był bardzo postępowy. Nawet rodzina królewska miała psa. Ale po rewolucji w 1979 roku sytuacja drastycznie się zmieniła. Psy stały się zwierzętami nieczystymi, a posiadanie psa symbolem wpływów kultury zachodniej, którym należy się przeciwstawić.
Aria: A pamiętasz wspaniałego Ketmira, psa Siedmiu Śpiących z Efezu, jedynego psa, który dostał się do nieba?
Suita: Tam teraz rządzą fundamentaliści. Ale zawsze jest szansa, że tej ustawy jednak nie uchwalą.
Aria: Mam nadzieję. Ale jeśli uchwalą to piekło dla psów będzie w Iranie.
Suita: Nie będzie żadnego piekła dla psów skoro nie będzie psów. Ale niektórzy powiadają, że będzie oddzielny kocioł w piekle dla barbarzyńców wychowywanych bez zwierzaków domowych.
Aria: Myślę, że fundamentaliści przegrają i psy znów wrócą do Iranu.
Suita: Czy wiesz, że podobno biblijny Raj znajdował się w północno-zachodnim Iranie?
Aria: Znowu żartujesz?
Suita: Nie.
Aria: Zaraz będę wyć!
Suita: A ja chyba przygotuję mapę świata na której kraje wrogów psów, zjadaczy psów i innych zaznaczymy odpowiednimi kolorami, żeby ludzie i zwierzaki omijali je szerokim łukiem.
Aria: A jakbym przedłużyła sobie nogi i dodała dwa garby to jakbym wyglądała?
Suita: Jak mały wielbłąd.
Aria i Suita: He, he, he.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.