Aria: Suita, co czytasz?
Suita: Artykuł sprzed paru dni.
Aria: Jeśli jest tam coś o psach to szczekaj.
Suita: Artykuł powinien mieć tytuł: “Pies czy dziewczyna”?
Aria: Czy to coś z rachunku prawdopodobieństwa typu ‘lew czy królewna’?
Suita: Nie. Był sobie facet. Miał psa o imieniu Boots. Mieszkali razem. Żyliby długo i szczęśliwie, gdyby nie fakt, że facet znalazł sobie dziewczynę.
Aria: Szczekaj o psie!
Suita: Własnie zmierzam do sedna rzeczy. Dziewczyna wprowadziła się do faceta i zaczęła protestować przeciwko obecności psa w domu, twierdząc, że miejsce psa jest na podwórku.
Aria: Wrrr!

Suita: Właśnie. W końcu pogodziła się z obecnością psa w domu. Jednak pewnego razu zaprosiła do nich swoją mamę, a przyszłą teściową faceta.
Aria: Robi się ciekawie.
Suita: Było ciekawie. Mamuśce też nie podobał się pomysł trzymania psa w domu. Facet stwierdził, że ‘mój dom moje zasady’ więc pies został – ale do czasu.
Aria: Coraz ciekawiej.
Suita: Następnego dnia facet wraca do domu, a psa nie ma. Okazało się, że ‘mamuśka’ przywiązała psa do płotu za domem.
Aria: Jakas wredna nieprzyjaciółka zwierząt.
Suita: Facet wybrał psa. Zerwał z dziewczyną i kazał im się wyprowadzić z jego domu.
Aria: Super. To znaczy szkoda, że rozpadł się związek, ale związek z kimś kto nie toleruje zwierzaków i tak by sie nie udał.
Suita: To nie pierwszy artykuł na ten temat. Jakiś czas temu był artykuł o dziewczynie, której chłopak nie tolerował psów – też się z nim rozstała.
Aria: Jeśli ktoś kogoś kocha to powinien też kochać, a przynajmniej tolerować, jego zwierzaka.
Suita: Ktoś kto nie umie kochać zwierzaka, pewnie nie potrafi tez kochać ludzi.
Aria: I w ten sposób wróciliśmy do początku, czyli szczęśliwego życia faceta z psem.
Suita: Ludziom do szczęścia potrzeba nieco więcej. Ale ciągle jest nadzieja, że znajdzie sobie dziewczynę, która uwielbia zwierzaki.
Aria: Jeśli facet sam żąda tolerancji, to czy nie powinien tolerować dziewczyny nie tolerującej zwierzaka, który chyba jej nie tolerował?
Suita: Nie filozofuj, bo w końcu Pani wyczerpie się tolerancja i wygoni nas na podwórko – mimo, że nas bardzo kocha.
Aria: Ludzie są dziwni – muszę to dokładniej przemyśleć.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.