Aria: Suita, co czytasz?
Suita: Artykuł sprzed 2 dni.
Aria: Jeśli jest tam cos o psach – to szczekaj.
Suita: W Gdańsku zachorował funkcjonariusz, który opiekował się owczarkiem belgijskim o imieniu Zara.
Aria: No i? To powód do artykułu?
Suita: Zara służy w policji od czterech lat. Jest psem patrolowo – tropiącym. Nagle uciekła i znikła.
Aria: He, he. Miała dość pracy w policji?
Suita: Nie wiadomo. Trafiła do kojca bo opiekun był chory. Chyba sie jej nie spodobało, bo uciekła. A może pobiegła szukać opiekuna.
Aria: Nigdy jej nie znajdą.

Zara

Suita: Ciekawe są apele policyjne na Facebooku. Zawiadomić, jeśli ktoś zobaczy psa, ale go nie łapać – bo może być niebezpieczny. Te psy są szkolone do agresji. Bardziej pokojowe psy, czyli 2/3 odpada ze szkoleń i policji. Zdaniem komentujących są usypiane bo sa niestabilne psychicznie i niebezpieczne. Te, które ukończą szkolenia, są jeszcze bardziej niebezpieczne, ale przynajmniej działają tylko na rozkaz i to swojego opiekuna.
Aria: A Zara wybrała wolność. Nikt jej nie złapie. Ciekawe jak zdobędzie jedzenie, gdy będzie głodna.
Suita: Lepiej nie straszmy ludzi.
Aria: To czego jej życzymy? Wolności czy udanego powrotu.
Suita: Udanego powrotu. I tak ją wcześniej czy później złapią. A ma już właściwie prawo do emerytury …
Aria: Pies nie jest rzeczą, jest istotą czująca, a szkoli się je na agresorów, deprawując dobre, kochane, psie dusze …
Suita: Taki los psów policyjnych. Mają ciekawe, choć nerwowe życie. Nie atakują porządnych ludzi tylko przestępców. Mają wielkie zasługi w egzekwowaniu prawa.
Aria: Masz rację. Taka rasa.
Suita: Zawsze szczekałam, że najlepiej jest być Jack Russell Terrierem.
Aria i Suita: Zara – cokolwiek wybierzesz – jesteśmy z tobą!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.