Aria: Suita, co czytasz?
Suita: Podsłuchałam, że Pan chyba pisze bajkę o Golemie i właśnie się doszkalam w temacie.
Aria: Nudy i głupoty. Myślałam, że czytasz coś o psach.
Suita: Golem mógł być psem.
Aria: Naprawdę? To opowiedz mi bajkę o psie – Golemie.
Suita: Ludzie byli prześladowani i potrzebowali obrony bo nie umieli się sami obronić. Jeden ze znawców kabały utworzył z mułu i gliny psa. A potem tchnął w niego życie wypisując mu na łapie magiczne słowo emet (hebr. prawda). Psa można było unicestwić zamazując gliną literę ‘e’ – słowo met znaczyło śmierć. Inne wersje mówią o pergaminie z magicznym tetragramem oznaczającym niewymawialne imię Boga, który należało wsunąć do pyska lub usunąć z pyska golema. Pies nie umiał szczekać, ani nie potrafił rozumować, gdyż – nie miał duszy. Był ogromny i dysponował olbrzymią siłą i odpornością.

Magiczny, niewymawialny tetragram
Magiczny, niewymawialny tetragram

Aria: Co właściwie znaczy golem?
Suita: Golem to bezkształtna, pierwotna masa, ciało bez duszy. Adam, zanim Bóg tchnął w niego duszę.
Aria: Czyli golem był zombie?
Suita: W pewnym sensie. Zombie to na ogół nieboszczyk, ktorego ożywiono, ale nie przywrócono mu duszy.
Aria: A golem mógł mieć golemięta?
Suita: Był bezpłciowy. Początkowo sprawował się znakomicie i wykonywał dobrze swoje obowiązki broniąc ludzi przed prześladowaniami. Ale pewnego razu wpadł w szał i zaczął mordować nie tylko przeciwników, ale i swoich – tych, których miał bronić.
Aria: Może zachorował na wściekliznę?
Suita: Ciekawa teoria. Jeszcze nikt na to nie wpadł.
Aria: Golem był pozbawiony duszy. Dlaczego?
Suita: Wyposażenie psa w duszę – przekracza możliwości człowieka. To umie i może tylko Bóg. Ludzie nie powinni się bawić w naśladowanie Boga.
Aria: Cały czas to robią. Np. klonowanie. Czy klony mają dusze?
Suita: Nie wiem.
Aria: Czy dusza jest podzielna?
Suita: Nie wiem.
Aria: A co z automatami, robotami – coraz bardziej przypominającymi człowieka i coraz bardziej inteligentnymi. Czy one mają duszę?
Suita: Wszyscy twierdzą, że nie.
Aria: A jeśli zaczną niszczyć i obrócą się przeciwko ludziom? Jeśli okaże się, że te robopsy, które miały niszczyć wroga odwrócą się przeciwko swoim twórcom, tak jak ludzie, którzy odwrócili się od swego Stwórcy?
Suita: To jest możliwe. Jest już parę takich apokaliptycznych filmów.
Aria: A może przy pewnym poziomie inteligencji dusza pojawi się samoczynnie?
Suita: Zadajesz pytania, na które nikt nie potrafi odpowiedzieć.
Aria: No to same poszukajmy odpowiedzi.
Suita: Musiałybyśmy najpierw odnaleźć naszego martwego Golema.
Aria: Pewnie dawno zgnił, zakopany gdzieś pod drzewem.
Suita: Gdy twórca golema wyciągnął mu pergamin z pyska (albo zatarł literę ‘e’ gliną) pies padł martwy. Twórca ukrył go starannie. Ale ponieważ pies wrócił do gliny i mułu – można go znowu ożywić.
Aria: Jeśli tak – to nigdy go nie znajdziemy.
Suita: Dlaczego?
Aria: Bo zapewne szukało go już setki osób. Skoro im sie nie udało to zapewne nam też się nie uda.
Suita: Nie oto chodzi by znaleźc golema …
Aria: Nie mam zamiaru szukać durnej gliny, żeby próbowac zamienić ją w zombie.
Suita: Właściwie to ja też nie.
Aria: Zastanawiam się tylko nad jednym.
Suita: Nad czym?
Aria: Wyobraź sobie właściciela, jak wychodzi na spacer z monstrualnie dużym, glinianym psem …
Aria i Suita: He, he, he.
Suita: Ożywiony nie był już gliniany.
Aria: Zabawmy się. Jesteś psim Golemem i moją przyjaciołką. Idziemy razem na spacer.
Suita: Jak mamy to szczeknąć Pani?
Aria: A po co mamy to szczekać Pani?
Suita: Żeby na kolację przygotowała Golemową kolację. Jestem okropnie głodnym Golemem.
Aria: Myślisz, że Golem wściekł się bo dostawał zbyt mało jedzenia?
Suita: He, he, he. Któż to wie. Ale z pewnością nikt tak wtedy nie gotował jak nasza Pani.
Aria i Suita: He, he, he.
Suita: Właściwie to ty powinnaś byc Golemem.
Aria: Dlaczego ja?
Suita: Bo wszystkie psy, Wojowniczą Księżniczkę, wyobrażają sobie jako monstrualnie wielką sukę – więc nie zdziwiłyby się, gdyby zobaczyły nas razem.
Aria i Suita: He, he, he.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.