SUITA: Chyba znowu prześpimy cały dzień.
ARIA: Zimno i wietrznie, czy to naprawdę maj?

SUITA: Może później wyjdzie słońce. Teraz pobawmy się w domu.

ARIA: Jakiś wielki, jak dom samochód, przywiózł na podwórko stertę desek i blachy. Bałam się wyjść z domu, bo strasznie hałasował, a obcy ludzie wyładowywali materiały na naszym parkingu.

SUITA: Ja też wolałam zejść im z drogi. Te deski i blacha są do remontu dachu na magazynkach. Niedługo rozpoczną się prace.
ARIA: Będziemy musiały siedzieć w domu?
SUITA: Pewnie tak, to nie będzie dla nas bezpieczne.

ARIA: Może wyjedziemy gdzieś na czas tego remontu?
SUITA: Dokąd?
ARIA: Pan chciał nas zabrać na kilka dni…
SUITA: Chciałabyś mieszkać w bloku i schodzić kilka razy dziennie schodami, dwa piętra w dół, na zasikany trawnik, używany przez gromadę psów?
ARIA: Nie lubię chodzić po schodach i pewnie zanim bym doszła do trawnika, byłaby “awaria”. No i ten wspólny kibelek…
SUITA: Sama widzisz, że to nie najlepszy pomysł. Lepiej siedźmy w domu.
ARIA: Może powęszymy trochę, póki na podwórku nie ma obcych?
SUITA: Dobra, sprawdźmy czy jest bezpiecznie.

ARIA: Dziwnie pachnie to drewno.
SUITA: Jest czymś pomalowane.
ARIA: To chyba nie jest trujące?
SUITA: Nie, ale azbest, którym pokryte są magazynki, już tak. Dlatego w czasie rozbiórki dachu musimy pozostać w domu.
ARIA: Jakoś to przeżyję.
SUITA: Może wreszcie pozbędziemy się myszy. Przy takim zamieszaniu uciekną z magazynków na pola. Musimy być czujne, może uda się je złapać.
ARIA: Nareszcie przestaną nam spadać na głowy kawałki dachu w wietrzne dni. No i zniknie z niego trujący azbest.
SUITA: Wytrzymamy, to nie potrwa długo.

ARIA: Możemy trzymać się z dala od podwórka, mamy przecież duży ogród.

SUITA: Jasne, znajdziemy wygodne miejsce od ulicy. Tam, gdzie wyglądamy na pola, gdzie rosną wysokie krzewy i gdzie wskakujemy na pieniek.

ARIA: Tam jest całkiem fajnie, świeża trawka, kolorowe kwiaty.
SUITA: I nic nam tam nie spadnie na głowę!

ARIA: Można się pobawić w chowanego.

SUITA: Poganiać ptaki…

ARIA: Pogryźć gałęzie.

SUITA: Więc nie przejmujmy się tym remontem, będzie dobrze!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *