Warcząca sobota

SUITA: Jeszcze się na mnie gniewasz?
ARIA: Już nigdy nie uwierzę w to co mówisz!

SUITA: No dobra, dam ci na zgodę mojego gryzaka do czyszczenia zębów.
ARIA: Sama go sobie gryź! Chcę plaster szynki i ciasteczko, wtedy może ci wybaczę.
SUITA: Zgoda, dorzucę ci jeszcze parę chrupek.

ARIA: Wiesz, co tak warczy od godziny u sąsiadów?
SUITA: To taki wielki odkurzacz do liści.
ARIA: Denerwuje mnie ten warkot. Nasza Pani zamiata liście i tylko my warczymy na miotłę podczas tej czynności.
SUITA: U drugiego sąsiada też coś warczy i to na pewno nie Kuki! Też jakaś głośna maszyna.
ARIA: Mamy hałas z dwóch stron, a na dodatek snuje się jakiś gryzący dym.
SUITA: Chodźmy do domu , tam jest spokojniej. Pobawimy się w gryzionego.
ARIA: A może pogramy na fortepianie?

SUITA: Wolę poćwiczyć śpiewanie kolęd. Szkoda, że nie ma śniegu. Wtedy byłaby zabawa!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *