SUITA: Kto rozszarpał hortensję?

ARIA: To nie ja!
SUITA: Jeśli nie ty, to kto?
ARIA: Kuna, wiewiórka, szczur, nornica,sroka, wrona itd.
SUITA: To dlaczego się tak trzęsiesz i nie chcesz wejść do domu?
ARIA: Bo Pani wszystko wie…

SUITA: Ale narozrabiałaś. W zeszłym roku była borówka. Ciekawe ile jeszcze roślin zagryziesz.
ARIA: Ja nie liczę twoich zagryzionych piłek!
SUITA: Ja odgryzłam tylko jedną dużą gałąź z gruszkami i to przez pomyłkę.

ARIA: Uciekł mi szczur, musiałam na czymś odreagować. Hortensja była pod ręką, a raczej zębami.
SUITA: Za rok pewnie odrośnie, ale już nie tak okazała.
ARIA: Myślisz, że Pani mnie ukarze?
SUITA: A kiedy cię ostatnio ukarała?
ARIA: Wczoraj. Chciałam wyjść wieczorem, ale tylko popatrzyła, pokręciła głową więc wróciłam na posłanie…
SUITA: Ale zdążyłaś w międzyczasie rozszarpać kwiatek.
ARIA: To się stało wcześniej, tylko nikt nie zauważył.
SUITA: No to wieczorne wyjścia mamy z głowy na długo…

ARIA: Pooglądamy telewizję, pogryziemy tak na niby i czas zleci…
SUITA: Dlaczego tobie ciągle się coś przytrafia?
ARIA: Bo jestem ciekawa i impulsywna. Wulkan energii.

SUITA: Ale wcale na taką nie wyglądasz. Z ciebie taka “cicha woda”.
ARIA: Powęszymy? Zaraz ci pokażę, gdzie był szczur.

SUITA: On chyba uciekł do magazynu, okno było otwarte.

ARIA: Pokażę ci jeszcze moje wykopaliska. Widzisz ten dół? To było zejście do podziemi, gdzie mieszkają nornice.

SUITA: Nie wkładaj tam pyska, bo cię dziabnie!
ARIA: Spoko, już dawno jest zasypane, ale zawsze można odkopać.
SUITA: Lepiej nie, znowu coś zniszczysz w ferworze.
ARIA: To pobawmy się póki widno.
SUITA: Bierz kółeczko!
ARIA: Pani powiesiła je na drzewie, chce żebyśmy je zdobyły.
SUITA; I tak będzie moje!

ARIA: Ratunku, Pani mnie złapała i posadziła na drzewie!
SUITA: Siedź spokojnie, zrobi ci zdjęcie i wylądujesz bez szwanku na dole, zaufaj Pani.

ARIA: Ufam, ale nie lubię wysokości. Och, nareszcie na ziemi.

SUITA: Widzisz, nie było tak źle, masz piękne zdjęcie.
ARIA: Ty też.

SUITA: Już się ściemnia, idziemy na kolację.
ARIA: No to biegiem do domu!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.