Aria: Suita, co czytasz?
Suita: Wiadomości sprzed tygodnia.
Aria: Coś o psach?
Suita: Jasne, że tak.

Aria: No to szczekaj. A ja układam się wygodnie.
Suita: 14-letni chłopiec przygotowywał się w swoim pokoju na górze do wyjścia do szkoły, gdy nagle dostał udaru.
Aria: Miało być o psie!
Suita: Mama na dole robiła śniadanie.

labrador

Aria: Brzmi coraz lepiej.

Suita: Szczeniak, 9-miesięczny labrador jakby nagle oszalał. Zaczął szczekać, skakać. Mama chłopca chciała go nakarmić, sądząc, że jest głodny, ale szczeniak odmawiał jedzenia i biegał od niej do drzwi.
Aria: Więc pewnie poszła go wypuścić na dwór?
Suita: Tak. Szczeniak zamiast na dwór pobiegł szczekając na górę. Mama pobiegła za nim i najpierw usłyszała jęki syna, a następnie znalazła go sparaliżowanego w połowie na podłodze (miał sparaliżowaną prawą stronę ciała). Wezwała pogotowie. Chłopca uratowano.
Aria: Super.
Suita: Kilkanaście minut później i by już nie żył. Przeprowadzono operację mózgu. Kilka dni był w śpiączce farmakologicznej. Teraz powoli odzyskuje zdrowie.
Aria: Ten szczeniak, taki mały, a taki sprytny!
Suita: Zachował się jak prawdziwy Jack Russell Terrier.
Aria: Chwila, to przecież był Labrador.
Suita: No dobra. Niech ci będzie. Terier, czy labrador jednak uratował człowiekowi życie.
Aria: Na tym polega prawdziwa przyjaźń. Bohaterski szczeniak. Ile jeszcze zdoła zrobić dobrego w swoim psim życiu? Mam nadzieję, że ludzie go docenią.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *