Aria: Suita, co czytasz?
Suita: Artykuł z wczoraj.
Aria: Jeśli jest tam coś o psach – to szczekaj.
Suita: Artykuł jest o piesuarach – czyli pisuarach dla psów.
Aria: Wiem. Pisałyśmy już kiedyś o tym. Piesuary mają ratować trawniki, bo podobno mocz psów wypala brązowe plamy na trawnikach.
Suita: Podobno przyczyną jest duża zawartość azotu w moczu.
Aria: Mocz samców jest bardziej żrący. Niektóre drzewa, np. cisy są szczególnie wrażliwe i szybko usychają.
Suita: Piesuary wydają się dobrym rozwiązaniem, ale takim nie są.
Aria: Jasne. Po pierwsze jest ich mało. A gdy psu zechce się siusiu, stara się załatwić potrzebę od razu.
Suita: Po drugie piesuary są przystosowane głównie dla samców.
Aria: Po trzecie, gdy dominujący samiec odda mocz w jakimś miejscu, tylko inny dominujący samiec odważy się oddać mocz w tym samym miejscu.

Piesuar
Piesuar
Suita: Jasne. Normalnie pies szuka sobie czystego miejsca, chyba że chodzi o zaznaczenie swojego terytorium.
Aria: No i ciągle pozostaje problem zrobienia kupy.
Suita: Plamy po psim moczu są okrągłe albo owalne. Jest tendencja, żeby wszystkie brązowe plamy na trawnikach – owalne czy nie – zwalać na działanie psiego moczu. A to może nie mieć nic wspólnego z psami.
Aria: Na naszym trawniku, po naszym siusiu, czasami powstają okrągłe, brązowe plamy, ale za chwilę trawa odrasta – rośnie bardzo szybko i jest soczyście zielona – to zwykle działanie nawozu azotowego.
Suita: Myślisz, że piesuary się przyjmą?
Aria: Tylko wśród ludzi.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.