Aria: Suita, co czytasz?
Suita: Ploteczki o psach z początku marca.
Aria: Wszystko co o psach – jest ciekawe. Szczekaj.
Suita: Pies z panem pływali łódką po oceanie. Łódka się wywróciła.
Aria: To mieli słoną kąpiel.
Suita: Pan nie mógł odwrócić łódki.



Aria: Oooo!
Suita: Pies popłynął do brzegu. Było daleko. Płynął 11 godzin.
Aria: Zatkało mnie.
Suita: Gdy dobiegł do domu, rodzina zorientowała się, że coś się stało na morzu i zorganizowano pomoc.
Aria: I?
Suita: 63-letniego pana uratowano. Gdyby nie pies, to nie wiadomo jak by się skończyła cała ta eskapada.
Aria: Niesamowity pies. Jakaś następna plotka?
Suita: Na posterunek policji przyszedł pies. Oparł łapy o okienko.
Aria: Co zrobili policjanci?
Suita: Rozwiesili ogłoszenia o znalezionym psie.
Aria: No i?
Suita: Zauważyli to jego właściciele, którzy mieszkali 2 km od posterunku. Własnie poszukiwali Chico i mieli dać ogłoszenia o zaginięciu psa.
Aria: Ale numer. Przyszedł na posterunek policji, żeby zgłosić własne zaginięcie?



Suita: Na to wygląda.
Aria: Do trzech razy sztuka. Szczekaj trzecią plotkę.
Suita: Oto dr Stewart Kwane, weterynarz.
Aria: Nie szczekaj takich słów. Przeszedł mnie dreszcz.



Suita: Mieszka w Kalifornii. Po godzinach pracy chodzi po ulicach i bezpłatnie pomaga chorym zwierzętom, należącym do bezdomnych i ubogich osób, których nie stać na leczenie zwierzaków.
Aria: No i znów nie wiem co szczeknąć. Niezwykłe zachowanie.
Suita: Prawdziwy Człowiek przez duże C.
Aria i Suita: Są wspaniałe psy i są wspaniali ludzie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *