Żywy pies – przytulanka

Suita: Co czytasz?
Aria: Artykuł na portalu Aleteia, o suczce o imieniu Louboutina, która chodzi ze swoim panem po ulicach Nowego Yorku.
Suita: Co dziwnego jest w fakcie chodzenia na spacery z psem?
Aria: Loubie ma dar wykrywania ludzi, którzy sa nieszczęśliwi i potrzebują przytulenia.
Suita: Każdy pies pozna takiego człowieka po zapachu.
Aria: Ale Loubie po prostu podchodzi i się przytula!

Suita: Nienormalna!
Aria: Lubisz głaskanie albo przytulanie przez ludzi?
Suita: Nie za bardzo. Jeśli to Pan albo Pani to toleruję głaskanie i przytulanie, a nawet je lubię. Ale gdy ktoś obcy usiłuje mnie pogłaskać szybko odchodzę i unikam ręki.
Aria: Ja lubię głaskanie, ale gdy ktoś wyciąga do mnie rękę myślę, że chce mnie skrzywdzić. Wtedy przypadam do ziemi i robię siusiu.
Suita: Ciekawe co powiedziałaby nasza Pani, gdyby była nieszczęśliwa, a nagle na ulicy podszedł do niej jakiś futrzak i zaczął się przytulać?

Aria: Chyba by dostała zawału z wrażenia. To niezwykłe zachowanie.
Suita: Zwłaszcza, gdy robi to wielki, ważący 30 kg, golden retriever!
Aria: Ale dzięki temu Lobie zdobyła wielka popularność i ma na Instagramie całą kolekcję zdjęć. Staje się prawdziwą psią celebrytką.
Suita: Nie chcę być złośliwa, ale czy ona nie zarazi się jakąś paskudną chorobą od ludzi?
Aria: Ale jesteś złośliwa. Jak na razie się nie zaraziła.
Suita: To dlatego, że kompletnie nie rozumiem jej zachowania! Ale przyznaję, że jest niezwykła.
Aria: Lubię Loubie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *