Zagłodzony pies

Suita: Aria, co się dzieje z twoimi oczami?
Aria: Nie wiem. Chyba coś mi wpadło. Ale czytam o suczce prawie zagłodzonej na śmierć.


Aria przy komputerze

Suita: To strasznie smutne. Szczeknij coś więcej.
Aria: Animal Patrol znalazł suczkę amstaffa. Przebywała w wannie bez dostepu do wody i karmy. Była skrajnie wychudzona i tak słaba, że nie mogła stać o własnych siłach.


Zagłodzona suczka

Suita: Dobrze, że nadeszła pomoc.
Aria: Okazało się, że ma złamaną jedną łapę. Weterynarz obawia się, że może nie przeżyć, gdyż narządy wewnętrzne mogą być nieodwracalnie uszkodzone z braku pożywienia. Za kilka dni będzie wiadomo.
Suita: Zdarzają się psy – potwory, które atakują ludzi.
Aria: Zdarzają się też ludzkie potwory, które atakują psy.
Suita: Jeśli taki człowiek pójdzie do nieba i potem spotka swojego psa …
Aria: Nie spotka.
Suita: Dlaczego?
Aria: Pies z pewnością wybaczyłby potworowi wszystko i zamerdał na powitanie ogonem. Ale Bóg, czegoś takiego, z pewnością, nie wybaczy.
Suita: Człowiek, który jest w stanie skrzywdzić psa, z pewnością jest w stanie skrzywdzić również człowieka …
Aria: Ja bym wprowadziła nowe przykazanie: “Kochaj zwierzaka swego jak siebie samego”.
Suita: Takie przykazanie już jest: “Kochaj bliźniego swego…”- a czyż my psy, nie jesteśmy bliźnimi? Mniejszymi braćmi?


Suita

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *